|
Z góry ustalone są granice, których się nie przekroczy, bo możliwości po prostu nie ma. Nie ma miłości, wyklucza się więc zazdrość, prawo do bycia tylko „dla siebie”. Jasno podzielone obowiązki sprawiają, że nie wchodzi się sobie w drogę. Myśli się racjonalnie, zdroworozsądkowo i nic nie burzy tych założeń. Nikt nikogo nie rani. Zobacz cały artykuł: |
|
|
On młody, wysportowany (kiedy się rozbierał na basenie podziwiałyśmy go, my” stare” wówczas okołoczterdziestolatki). Wyglądał jak Achilles z rzeźb i starych malunków. I wtedy ta jedna sekunda, kiedy stopa nie trafiła w gałąź starej czereśni. Paraliż od pasa w dół. Zobacz cały artykuł: |
|
Mama mojego męża jest niesamowitą pedantką - u nich w domu nic nie może leżeć na wierzchu, podłogi muszą lśnić, a każda łyżeczka błyszczeć. To sobie wyobraźcie co musiała sobie o mnie pomyśleć, gdy byłam u nich pierwszy raz - nie dosyć, że paliłam, to jeszcze niechcący wywaliłam na dywan popielniczkę i nie zdjęłam butów. Zobacz cały artykuł: |
|
|
Wiem, że zbliża się lato i sama też chciałabym zrzucić kilka kilo, żeby móc ubrać lekką sukienkę, ale mam już dosyć mydlenia mi oczu! Dlaczego zamiast inwestować w nową dietę cud, specjaliści nie pofatygują się nauczyć nas wreszcie zdrowego żywienia? Zobacz cały artykuł: |
|
Całe swoje dotychczasowe życie przepracowałam zawodowo. Wyprowadziłam się z domu zaraz po skończeniu szkoły średniej. Od tej pory utrzymywałam się sama. Teraz od pół roku nie pracuję, siedzę w domu, jak to mówią: gotuję obiadki, zajmuję się domem, dziećmi. Zastanawiam się, czy do tej pory pracowałam, bo chciałam i lubiłam, czy dlatego, że musiałam. Zobacz cały artykuł: |
|
|
|
|
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna > ostatnia >>
|
|
Strona 2 z 9 |